Słaba sprzedaż detaliczna w UK i spadek funta – 18.06.2009
Spadek funta po złych danych o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii
Funt doświadczył silnej presji podażowej w czasie wczesnego londyńskiego handlu po opublikowaniu danych na temat sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, która spadła o 0,6% zamiast wzrosnąć o 0,4% jak prognozowano sugerując, że pomimo pewnych oznak ożywienia gospodarczego, konsumenci w Zjednoczonym Królestwie nadal ograniczają wydatki w świetle najgorszej recesji w powojennej historii. Tymczasem kursy par EUR/USD oraz USD/JPY włóczyły się bezcelowo odbijając co chwila od wsparć i oporów w związku z brakiem istotnych wydarzeń ekonomicznych w azjatyckim i europejskim kalendarzu.
W ciągu roku, wartość sprzedaży w Wielkiej Brytanii spadła o 1,1%, czyli najbardziej od 1988 roku. Zgodnie z oficjalnymi oświadczeniami cytowanymi przez agencję Bloomberg, na roczny odczyt miały wpływ wyjątkowo wysokie oszacowania sprzedaży detalicznej w maju 2008. Do spadku sprzedaży w ujęciu miesięcznym w maju doprowadziły gorsze wyniki sprzedawców odzieży, tekstyliów oraz obuwia a także sieci handlowych.
Szokujące dane o sprzedaży detalicznej sprowadziły funta 200 punktów niżej po tym jak inwestorzy szybko zdali sobie sprawę, że szansa na ożywienie w maju może być mniejsza niż rynek się spodziewał. A przecież jeszcze wczoraj lepsze niż oczekiwano dane z rynku pracy podsyciły nadzieje, że gospodarka Wielkiej Brytanii może być pierwszą spośród grupy G4, która wyjdzie z kryzysu a niektórzy spekulowali nawet, że Bank Centralny Anglii (BoE) może zacząć podnosić stopy przed końcem roku. Ten scenariusz dzisiaj wydaje się podejrzany, anemiczny popyt sugeruje bowiem, że nie ma zbyt wielu oznak łagodzenia recesji.
Tymczasem zarówno euro jak i jen odbijały się dzisiaj od band ze względu na pusty kalendarz danych ekonomicznych, warty zanotowania był jedynie dzisiejszy komentarz Banku Narodowego Szwajcarii (SNB) sugerujący, że bank nie będzie aktywnie interweniował na rynku franka na krytycznym poziomie 1,50 EUR/CHF. Rynek natychmiast zareagował na tą wieść popychając parę w dół o 100 punktów, ponieważ inwestorzy testowali wsparcie na tym instrumencie. Na razie poziom wytrzymał ale biorąc pod uwagę leseferyzm SNB, kolejny test nie jest wykluczony.
W Ameryce czeka nas dzisiaj odczyt indeksu Fed z Filadelfii, który według prognoz powinien wzrosnąć do -17,6 pkt. z -22,6 pkt. w poprzednim okresie. Biorąc jednak pod uwagę kiepskie dane z Wielkiej Brytanii, odczyt indeksu amerykańskiego również może zawieść. W takim wypadku byłby to pierwszy dowód na to, że tempo wyjścia z recesji zwalnia i potencjał odbicia na rynkach wyczerpuje się. To z kolei mogłoby przywrócić awersję do ryzyka i para GBP/USD miałaby szanse na spadek do poziomu 1,6100 w ciągu dnia.
Boris Schlossberg
GFT / EFIX Polska
tłum. Karol Rutkowski








USD
EUR
CHF
GBP

Edukacja młodego inwestora
Słowniki biznesowy
Inwestowanie alternatywne
Ucz się w sposób łatwy i przyjemny, nie odchodząc od monitora.
Bierz czynny udział w rozwoju portalu. Powiedz, jak jeszcze moglibyśmy go ulepszyć.
Notowania warszawskiej GPW on-line. Sposoby na skuteczne inwestycje.
