Dzisiaj handel akcjami na nowojorskich giełdach kończy się o trzy godziny wcześniej niż zwykle. Początek tej skróconej sesji przyniósł niewielkie spadki Dow Jonesa oraz S&P500. Nasdaq traci ponad 1%. Obóz byków zapewne chciałby zakończyć dzisiejszą sesję na plusie, by w ten sposób przedłużyć trwającą od ubiegłego piątku wzrostową serię. Wyższe ceny akcji przydałyby się też funduszom inwestycyjnym i wraz z końcem miesiąca można się spodziewać jakiegoś „window dressing”.
Jednakże najważniejsze dla nowojorskich inwestorów są wieści z galerii handlowych, które dzisiaj organizują tradycyjne wyprzedaże. Wall Street liczy, że sięgające nawet 70% przeceny ściągną ludzi do sklepów i skłonią do wydania większej ilości gotówki. Niektóre sklepy zostały dzisiaj otwarte o piątej nad ranem.
Z tym jednak może być ciężko – Amerykanie wobec nadchodzącej recesji i kryzysu finansowego stają się coraz bardziej oszczędni. Z badań instytutu Gallupa wynika, że w tym roku wydatki na świąteczne prezenty osiągną kwotę 616 mld dolarów – to aż o 29% mnie niż rok wcześniej.
„Jesteśmy tu, by zaoszczędzić pieniądze. Gospodarka jest w złym stanie” – powiedziała reporterowi Bloomberga jedna z osób odwiedzająca nowojorskie centrum handlowe Woodbury Common Premium Outlets.
Pesymizm udzielił się też nowojorskim inwestorom. Po 40 minutach handlu Nasdaq spadał o 1,1%, osiągając wartość 1.516 pkt. Indeks S&P500 zniżkował o 0,6%, schodząc do poziomu 883 pkt. Dow Jones tracił 0,3%, notując wynik 8.704 pkt.
(bankier.pl)
Brak komentarzy! Twój może być pierwszy.